Używamy Cookies w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Dalesze korzystanie z tego serwisu oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Dowiedz się więcej o naszej polityce prywatności

x
Barbara Kinga Majewska, Marcin Masecki / fot. Jacek Poremba
GaleriaBarbara Kinga Majewska, Marcin Masecki / fot. Jacek Poremba
  • „Taratil 'id al-milad” – kolędy w języku arabskim

    wykonanie:
    Barbara Kinga Majewska – śpiew
    Marcin Masecki – fortepian, klawesyn

    Marcin Masecki jest znany jest z nieustannego dialogu z tradycyjnym repertuarem: zarówno tym klasycznym, jak i popularnym i ludowym. Koncerty Bacha wykonuje na elektrycznym fortepianie Wurlitzera, a pomnikowy cykl Das Wohltemperierte Klavier nagrywa w estetyce lo-fi na kasetowy dyktafon. Podobnie Barbara Kinga Majewska: obok interpretowania muzyki współczesnej stworzyła z Emilią Sitarz autorską interpretację schubertowskiej Winterreise, a z Bartłomiejem Wąsikiem śpiewa piosenki do własnych tekstów. Artyści swoją postawą twórczą stawiają pytania, na ile tradycja może być dziś dla nas aktualna, co dla nas znaczy i co nam mówi.

    Skoro muzycy sięgają wspólnie po tradycyjne polskie kolędy, można spodziewać się wykonania, które nie będzie kolejnym pustym odtworzeniem bożonarodzeniowego rytuału, nie będzie towarzyszyć świątecznym zakupom w supermarkecie ani nie zostanie dołączone na płycie do poczytnej gazety. Kolędy zabrzmią w tłumaczeniu na arabski dialekt z okolic Aleppo. Zmiana trybu z durowego na molowy i powolne tempo zbliżą świąteczne pieśni do lamentu z towarzyszeniem klawesynu, keyboardu lub fortepianu. Nowe odczytanie tekstu kolęd nie powinno dziwić. Wszakże tłumaczymy na polski obcojęzyczne kolędy z Cichą nocą na czele. Tłumaczymy też ewangeliczną rzeczywistość na polskie realia – betlejemską grotę zastępujemy swojską stajenką, w której Dzieciątku doskwiera chłód polskiej zimy. Nawet samo słowo „kolęda” zostało zapożyczone z łaciny, w której kalendae oznaczały pierwszy dzień każdego miesiąca.

    W historii narodzenia Jezusa znajdziemy nie tylko wiele radości, lecz także smutku: brak miejsca w gospodzie, odrzucenie i narodziny w stajni, ucieczka do Egiptu przed masowym dzieciobójstwem. W muzyce ten dualizm najlepiej odzwierciedlają dwie funkcjonujące melodie kolędy Mizerna cicha: jedna powolna i melancholijna, jakby skupiała się na pierwszych słowach: „mizerna, cicha, stajenka licha”; druga – uroczysta i podniosła, odpowiadająca kolejnym słowom: „pełna niebieskiej chwały”. Molowe, przejmujące wersje popularnych radosnych kolęd przypomną o bolesnych momentach Narodzenia Pańskiego, a także zwrócą uwagę na współczesne dramaty.

    „Chwała na wysokości Bogu, a pokój na ziemi” śpiewamy w kolędzie Przybieżeli do Betlejem, tymczasem trudno dziś szukać pokoju w rodzinnych stronach Jezusa. Palestyńskie Betlejem z dwóch stron okala mur bezpieczeństwa – system fortyfikacji odgradzających Zachodni Brzeg od Izraela – a wjazdu do miasta strzeże punkt kontrolny armii izraelskiej, przy którym regularnie wybuchają zamieszki. Niepokoje nie ominęły nawet bazyliki Narodzenia Pańskiego, w której w 2002 roku podczas drugiej intifady szukali schronienia palestyńscy bojownicy i cywile. Oblężenie świątyni trwało 39 dni, a gdy Palestyńczycy po zakończeniu negocjacji opuścili świątynię, w jej wnętrzu znaleziono ładunki wybuchowe. Skoro dochodzą do nas podobne wieści, czy wciąż możemy świadomie śpiewać: „Dzisiaj w Betlejem wesoła nowina”? Słuchając polskich kolęd po arabsku, trudno nie myśleć o sytuacji na Bliskim Wschodzie i o dramacie uchodźców. Trudno nie zadać sobie pytania: czy posadzilibyśmy ich na pustym miejscu przy wigilijnym stole? A czy przyjęlibyśmy Marię, Józefa i Jezusa uchodzących do Egiptu przed tyranią Heroda?

    Pokoju brakuje nie tylko na Bliskim Wschodzie. Często brak go w naszych domach i rodzinach. Nawet w wigilię. Interpretacja kolęd Marcina Maseckiego i Barbary Kingi Majewskiej z pewnością sprzyja refleksji i szukaniu głoszonego przez aniołów pokoju.

    autor: Krzysztof Stefański

  • Barbara Kinga Majewska

    Wokalistka, performerka, autorka tekstów, publicystka. Nominowana do Paszportu Polityki 2015 w kategorii Muzyka Poważna i nagrody Fryderyki 2017 w kategorii Płyta Roku – Muzyka Współczesna. Absolwentka wokalistyki i pedagogiki muzyki w Hochschule für Musik Detmold. Studiowała śpiew solowy w Royal Academy of Music w Sztokholmie i muzykologię na Uniwersytecie Warszawskim. Ukończyła Podyplomowe Studium Pieśni Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie. Stypendystka Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, DAAD, Bertelsmann Stiftung, Richard-Wagner-Stiftung, Werner Richard – Dr. Carl Dörken Stiftung, Hans und Stefan Bernbeck Stiftung. Finalistka Międzynarodowego Konkursu Wokalnego Neue Stimmen. Absolwentka Akademii Operowej Teatru Wielkiego – Opery Narodowej. W operze Pawła Mykietyna Czarodziejska Góra kreuje partię Kławdii Chauchat. Stała felietonistka miesięcznika „Ruch Muzyczny”. Autorka Krytycznego Przewodnika po sposobach realizacji zapisu nutowego we współczesnej muzyce wokalnej i manifestu Nowa Śpiewność w Muzyce Współczesnej. Współpracuje z Royal String Quartet, Kwadrofonik, Jazz Band Młynarski-Masecki. 

    Marcin Masecki

    Pianista, kompozytor, dyrygent, aktywista, warszawiak. Jest liderem lub członkiem wielu niezwykle zróżnicowanych projektów, jego znakiem rozpoznawczym wirtuozowska fuzja stylistycznie odmiennych gatunków, oraz przekraczanie granic między tzw. sztuką wysoką a rozrywkową.

    Jako pianista klasyczny wydał w 2017 roku Nokturny Chopina, które interpretuje na swoim legendarnym już pianinku – małym, średniej jakości, 6-oktawowym Kemblu. To jego piąta płyta z serii klasycznej. Do tej pory ukazały się: Beethoven: Trzy Ostatnie Sonaty (grane w stoperach i specjalnych słuchawkach wygłuszających, celem zbliżenia się do perspektywy głuchego kompozytora), bachowskie Kunst der Fuga (nagrane na stary dyktafon), Bach: Rewrite (koncerty klawesynowe Bacha grane na pianinach elektro-akustycznych, wspólnie z Piotrem Orzechowskim i Capellą Cracoviensis), oraz Scarlatti (dekonstrukcja sonat Scarlattiego przeplatane improwizacją, grane równocześnie na pianinie i fortepianie). Wspólnym mianownikiem jest zawsze nietypowe spojrzenie na kanon muzyki klasycznej, często poprzez zapożyczanie narzędzi wykonawczych od innych gatunków.

    Masecki od 4 lat prowadzi swój Jazzband, grający do tańca. Ostatnio połączył siły z Janem Młynarskim, i jako Jazzband Młynarski-Masecki skupiają się na polskim jazzie przedwojennym. Ich płyta Noc w Wielkim Mieście odbiła się szerokim echem. Masecki często występuje również w duecie z perkusistą Jerzym Rogiewiczem, używając jeszcze starszych ragtajmów z drugiej dekady XX wieku. Publiczności znane są też wcześniejsze projekty: sekstet Profesjonalizm, nonet Polonezy, wykonujący autorski zestaw tańców narodowych, oraz jeszcze wcześniejszy pół-już-legendarny Paristetris.

    Masecki od paru lat aktywnie współtworzy letni program Placu Defilad, kulturalnego podwórka Warszawy przy Teatrze Studio. W ostatnim sezonie wspólnie z Tomkiem Pokrzywińskim zrealizował cykl Dżemsesje klasyczne, półformalne spotkania muzyków mające na celu badania elastyczności muzyki klasycznej i miejsca w niej na improwizację.

    Jako kompozytor jest regularnie zapraszany przez festiwale i zespoły współczesne. W ramach programu Wielkopolska Rewolucje napisał swoją pierwszą Symfonię dla Orkiestry OSP w Słupcy. Ostatnia premiera to utwór Płaczemy, na chór żeński oraz rozbudowany skład dęty, perkusję i pianino, która odbyła się podczas wrocławskiego festiwalu Jazztopad.

    Masecki piszę również do flimu (Zimna WojnaObce Niebo, Fuck For Forrest) oraz do teatru (Solaris, Pasażerka). Jest też członkiem zespołu Pictorial Candi, prowadzonego przez Candelarię Saenz Valiente, prywatnie jego żonę.

    Od 10 lat jest śćiśle związany z wytwórnią Lado ABC. Mieszka w Berlinie.